Rocznica...

Dzisiaj mija dokładnie rok...

... od śmierci Dreamka.

Podobno czas miał zaleczyć rany, a nam się wydaje, że tylko je pogłębia. W zeszłym roku wydawało się nam, że to nieprawda, zły sen. Dzisiaj już wiemy, że Dreamka z nami nie ma...

Od początku września przeżywaliśmy ponownie każdy dzień naszej walki o jego życie. Tym razem jednak bez nadziei... Bezmierna wściekłość przytłumiona ogromnym żalem trzyma nas w żelaznym uścisku...

Słodkich snów, Dream Time, kochanie!

Wiem, że jako dobry duch czuwasz nad nami.

Dedykujemy Ci również ostatnie sukcesy wystawowe (2x BIV, Best in Show Opposite Sex, Best in Show, Best in Category) Twojego cudownego syna Pucia (Olhana).

Tutaj jest jego pożegnanie...

2010-09-21