IC Alfarcoon Quendi
Kod EMS - kolor n - czarny solid
Data urodzenia 4 stycznia 2010
Rodzice

GIC Cool Moon of Silverside*PL

GIC (N) Merridancers Ordelia

Waga 7 kg
Tytuły

International Champion

Osiągnięcia wystawowe  9 x EX1, 2 x BIV, 4 x NOM BIS

Quendi jest spełnieniem marzenia o kotce urodzonej w naszej hodowli będącej połączeniem najlepszych cech z tak odmiennych linii jej rodziców

Ze strony taty Coolio odziedziczyła masywne, długie ciało (Quendi jest naszą największą kotką obok Amandy), gęste, jedwabiste futro, ogon w rozmiarze XXL, szerokie u nasady i duże uszy oraz dłuższą kufę. Po Ordi odziedziczyła przepiękną, wysoko wysklepioną głowę z super profilem i topem, szeroką i głęboką brodę oraz szeroką kufę.
 
Kiedy Quendi się urodziła, choć wszystko wskazywało na to, że jest dziewczynką, nie mogłam w to uwierzyć! Kilka razy sprawdzałam płeć ;-) Była jedną z największych kociaków w mocie, wyglądała jak prawdziwy kocurek, nie tylko pod względem wielkości ale i budowy ciała oraz głowy. Jej późniejszy rozwój nie zawiódł naszych oczekiwań.

Quendi jak zawsze u nas dorobiła się kolejnych imion. Idealnie do niej pasującego Misia Baribala wymyśliła, gdy tylko ją zobaczyła, Paulinka (hodowla Vespertine*PL), co przylgnęło do niej na dobre. Wołamy więc na nią najczęściej Bari. Poza tym w rozmowach najczęściej używamy określenia Mała Czarna, choć mała absolutnie nie jest! (może powinniśmy nazywać ją Młoda Czarna, ale jakoś to wcześniejsze określenie wydaje się nam bardziej wdzięczne ;-))

Jako mały kociak Bari faktycznie przypominała Miśka (co zresztą widać na jej zdjęciach z tego okresu). Przy tym broiła nieustraszenie (jej pomysły do tej pory na samo wspomnienie przyprawiają mnie o zawał), uwielbiała też ostre zabawy, w tym głównie gryźć i podduszać swoje rodzeństwo. Na tej podstawie została ukuta parafraza znanego powiedzenia pt.: Mam Bariśkę i nie zawaham się jej użyć! :-D Tak więc „Mała” rosła, a my wiedzieliśmy, że na pewno nigdzie jej nie oddamy!

Ostatnio Bari troszkę spoważniała i zrobiła się zdecydowanie łatwiejsza do przytulania ;-). Jest kotką bardzo otwartą, zrelaksowaną, obcy jej jest stres wynikający czy z obecności innych osób czy związany z byciem w nieznanych miejscach takich jak wystawy. Quendi w domu jest niesłychanie gadatliwa, wszystko, co ma do powiedzenia akcentuje głośno i dobitnie. W szczególny sposób daje też do zrozumienia, czego oczekuje i żąda – natychmiast! Staramy się nie poddawać presji… ale różnie nam to wychodzi ;-) Niedawno odkryła w sobie powołanie fryzjerskie (chyba obserwując naszą Nalę) i codziennie rano bardzo mozolnie i precyzyjnie próbuje ułożyć moją fryzurę (nic tak dobrze nie zmusza mnie rano do szybkiego umycia głowy!).

Bardzo się cieszymy, że jest z nami i z radością obserwujemy jej rozwój. Nie mogę już sobie przypomnieć, jak wyglądał nasz dom bez naszej Małej Czarnej :-)