Trzecia rocznica...
Wspominamy, zawsze, kochany Dreamciu!

Wczoraj o 20:00 minęło już 3 lata, odkąd pożegnaliśmy Dreamka.

Mnie wydaje się wciąż, jakby to było wczoraj, łapię się w momentach, w których wydaje mi się, że jest tuż obok, zaraz przybiegnie z sąsiedniego pokoju...

Parę uwiecznionych chwil:

Młodziutki Dreamcio w swoim ulubionym miejscu (czyli łóżku)

I trochę starszy, parę metrów obok

 

I znów w łóżku, ale już jako tato ze swoim 3 miesięcznym synkiem Puciem (Olhan)

 

 

 

2012-09-22